Niedawno przeprowadziłam mały research
dotyczący badań nad mózgiem dzieci.
W ten właśnie sposób natknęłam się na
ciekawy artykuł o jednym z takich badań przeprowadzonym w 2007 roku przez
wysoko postawionych naukowców z wielkich i znanych uczelni.
Wyniki są co najmniej ciekawe, ponieważ
odkryto, że niemowlaki mają ok. 41% więcej neuronów niż dorosły człowiek.
Jak
to możliwe?
Zacznijmy od tego, że kształcąc się w danej
dziedzinie, np. grze na flecie prostym pewne połączenia między neuronami, które
odpowiadają za tę umiejętność są wzmacniane. Tworzą się też nowe połączenia,
kiedy doskonalimy się w pewnej dziedzinie. Natomiast nieużywane połączenia
zanikają.
Małe dziecko, mające jeszcze nie
niesprecyzowane zainteresowania, ma duże pole manewru. Nic nie zanikło, ale też
nic nie zdążyło się wzmocnić.
Jednak patrząc na dorosłych, którzy
wykonują określone czynności (mają pewne nawyki), ich możliwości są już nieco
ograniczone. Stąd też mniej neuronów, które nieużywane zdążyły nam „wyparować”.
Jak to się ma do tworzenia nowych nawyków?
Takie synaptyczne połączenia tworzą się z
powstawaniem nowych nawyków i z czasem są wzmacniane. Sam mechanizm jest bardzo
użyteczny i pozwala wykonywać nam niektóre czynności wręcz automatycznie. Np.
biorąc prysznic automatycznie sięgamy po żel, szampon itp. Nawet nie zdajemy
sobie sprawy w jak dużym stopniu takie czynności niekontorolowane kontrolują
nasze życie.
Ja chcę. Chcę pic więcej wody, ćwiczyć każdego
ranka, regularnie prowadzić kalednarz. Dlatego też szukając sposobów na to
znalazłam w nieskończonej odchłani zwanej internetem hasło HABIT STACKING.
HABIT STACKING?
Jest to pewna sekwencja czynności, które
pozwalają nam wdrażać w życie nowe nawyki poprzez łączenie ich ze starymi.
Dla przykładu, przed wzięciem prysznica
będę robiła 10 pompek. Ćwiczenie to „dołączy” się do już utrwalonej i tak po
pewnym czasie stanie się nieodłączna dla naszego mózgu.
Nie będziemy musieli o tym pamiętać, nasz
organizm sam będzie dążyl do wykonania tej czynności.
Od tej pory będę rozciągała się podczas stygnięcia
mojej porannej kawy, a Ty?

