Zbliżamy się do najkrótszego dnia w roku. Myślałam, ze
jestem odporna na zimową chandrę, ale jakże się myliłam. Dopadło to również mnie.
Dopiero niedawno się zorientowałam i
odkryłam, że faktycznie ostatnimi czasy towarzyszy mi to poczucie
beznadziejności i zmęczenia życiem. Trzeba cos z tym zrobić. Chwilę poleżałam,
pomyślałam, kolejną chwilę jeszcze poużalałam się nad swoim losem i zrobiłam
mały research.
Jak się okazuje SAD to nie tylko słówko z języka
angielskiego, określające smutek. SAD to również Seasonal Affective Disorder,
czyli sezonowe zaburzenia nastroju. Co jeszcze ciekawsze ludzie odczuwają je
nie tylko podczas zbliżającej się zimy, ale również część osób skarży się na
nie w okresie wiosenno-letnim.
Uwaga, uwaga, porady poparte badaniami naukowymi.
Na poradzenie sobie z zimową depresją skuteczny jest
dziurawiec. Badania przeprowadzone na grupie 3250 pacjentów z różny
zaawansowaniem depresji wykazały, że jest on skutecznym antydepresantem w
sezonowy zaburzeniu spowodowanym brakiem światła dziennego. Aż 80% badanych
uleczyło chorobę częściowo lub całkowicie.
Dzieje się tak, ponieważ oprócz zawartej w nim hyperycyny,
która zapobiega rozkładowi neurotransmiterów w mózgu, dziurawiec inhibuje
(czyli zatrzymuje) zwrotne wchłanianie serotoniny, znanej jako „hormon
szczęścia” i zwiększa jej stężenie.
Na rynku dostępnych jest wiele preparatów z dziurawcem,
najbardziej polecam parzenie herbatek, zwykle są bardzo smaczne. Pamiętajmy
jednak, że nadmiar może szkodzić, jak w każdym przypadku.
Kawa na depresję? Analiza badań przeprowadzonych w Chinach w
latach 1980-2015 mówi na, że kofeina chroni przed wystąpienie depresji. Kawa
zawiera również kwasy chlorogenowy,
ferulowy czy kawowy, które powodują redukcję stanu zapalny komórek nerwowych,
który może współistnieć z depresją i powodować uczucie smutku i dyskomfortu.
Tutaj również działa najstarsza zasada świata "co za dużo to nie zdrowo". Duża ilość wypijanej kawy może po ustąpieniu działania euforyzującego wywołać efekt odwrotny. Dlatego te nie poleca się takiego pocieszacza osobom chorującym na depresję, a tylko chcącym jej uniknąć.
A jakie Wy znacie sposoby poradzenia sobie z sezonowymi zaburzeniami nastroju?