środa, 4 stycznia 2017

Co sprawia, że czuje się dobrze w sezonie zimna i wiecznego wieczoru.


Jestem osobą, która lubi ciepłą herbatę i łóżko. Kocham spać i leżeć do południa, a po południu zjeść coś smacznego i znowu wskoczyć pod kocyk. Tak, jestem rasowym leniuchem.... i mimo tego, muszę codziennie chodzić na zajęcia, do sklepu, sprzątać w mieszkaniu i, o zgrozo.. uczyć się.

Niestety obecny sezon zimowo – pluchowy nie sprzyja aktywnością innym niż sen, dlatego taki kanapowiec ma jeszcze trudniej zwlec się z łóżka i udawać, że nie przeszkadza mu budzik ustawiony na 6.00. Pewnie znajdzie się tu sporo osób podobnych do mnie i również codziennie rano zadających sobie pytanie „DLACZEGO?”. 



Moi drodzy, dziś przygotowałam kilka porad jak uszczęśliwić siebie, a przy okazji zwiększyć swoją produktywność podczas zimowego poranka.

Już na starcie dnia napotykamy przeszkodę w postaci dzwoniącego budzika. nie wiemy na co spojrzeć, na szarowke za oknem, czy na budzik pokazujący niewygodną godzinę. Zwykle patrzymy jeszcze nieprzytomnym wzrokiem i wtedy naszym oczom powinna się ukazac woda z cytryną postawiona na blacie naszej etażeki. Tak, woda z cytryna pobudza mnie, mam wrażenie, że dodaje energii potrzebnej do wstania z łóżka i przy okazji witamina C wzmacnia nasza odporność na sezonowe wirusy.


Kiedy już wstaniemy z łóżka od razu je ścielimy. Przez to nie dręczy nas myśl powrotu pod ciepłą kołderkę i mózg załącza sobie „tryb dzienny”. Warto też koło łóżka mieć jakiś ciepły szlafroczek lub sweterek do narzucenia na siebie, bo jedyne czego nienawidzę tak, jak wstawania rano, to uczucie zimna zaraz po wyjściu spod kołderki.

Kolejnym krokiem w naszej rutynie powinno być śniadanie. Najlepiej cos ciepłego, co rozgrzeje nasz żołądek z rana. Ja preferuje jajecznicę na maśle, ponieważ przyzwyczaiłam się ostatnio do białkowo-tłuszczowych pierwszych posiłków. 

Teraz, z pełnym brzuszkiem, możemy zacząć się już szykować do wyjścia. Wg mnie ubranie dresów i ciepłego, rozciągniętego swetra wcale nie pomaga w wyjściu z domu rankiem. Mnie jedynie to rozprasza. Mam wrażenie, ze mój mózg nie wie gdzie jest, czy w domu i może sobie pozwolić na drzemkę i rozkojarzenie, czy na uczelni/w pracy, gdzie powinien się jak najbardziej skoncentrować. Ubranie powinno być schludne i eleganckie, a makijaż wykonany najlepiej jak potrafimy, a jeśli nie mamy czasu to chociaż na tyle, żeby dać sobie do zrozumienia, ze musze wyjść i dać z siebie wszystko. 



                                                           Teraz jesteśmy gotowi do wyjścia z domu!