Niestety po jakimś czasie, nawet prowadzącej tam gdzie chcemy, drogi zapał znika, chęci słabną i pojawia się zwątpienie. Czasem jest to spowodowane niepowodzeniem, albo trudną przeszkodą. Jak w takiej sytuacji nie zawrócić z obranej ścieżki?
W swoim życiu również doświadczyłam wielu niepowodzeń, wiele przeszkód stawało i nadal staje na mojej drodze, ale staram isę jakoś sobie z tym radzić.
Dzisiaj chciałam pokazać Wam książki, których czytanie przywracało mi motywację, ktore inspirowały mnie i stawiały na nogi po kazdym upadku.
„jesteś takki, jak twoje myśli”
Wiele osób nie jest w stanie pojąć fenomenu tej
książki. Myślę, ze główne dlatego, ze nie umieją użyć swojej wyobraźni i
zwizualizować celów życiowych. Nie chcą uwierzyć, że coś o czym od dawna marzą
może stać się rzeczywistością. Nie jest to podręcznik od psychologii i jest
napisana w dosyć mistyczny, ale komercyjny sposób (taki poradnik). Uważam, że
powinno ją przeczytać jak najwięcej osób, żeby w pewnym stopniu zrozumieć Pismo
Święte i nauczyć się używać swojej podświadomości do własnych celów. Naprawdę
potrafi ona zdziałać cuda.
Regina brett: Jesteś cudem. 50 lekcji jak uczynić
niemożliwe możliwym.
Moja co wieczorna dawka motywacji i powodów
do refleksji. Uroniłam przy niej niejedną łzę i nieraz się uśmiechnęłam pod
nosem. Notki autorki sa krótkie, ale niesmamowicie treściwe, napełniają nas
chęcią do czynienia dobra i ŻYCIA. Mogę polecić ją każdemu, kto ma wątpliwości
co do wartości swojej egzystencji i ludziom stojącym przed życiowymi dylematami.
Czytając o małych-ważnych gestach od razy nasuwa mi się na myśl stwierdzenie
„trzepot skrzydeł motyla może spowodować tajfun na drugiej półkuli”
M.R. Kopmayer: Urzeczywistnianie marzeń
Głównym celem
jest przekonanie czytelnika, że każdy z nas może sięgać po rzeczy pozornie
nieosiągalne. Nieważne ile masz lat, skąd pochodzisz, jakie masz problemy –
możesz je zwalczyć i spełnić swoje marzenia. Chyba najsłabsza z tych trzech,
ale nadal uważam, że warto ją przeczytać, żeby podbudować swoją motywację.
