Miejscowość Orono, na University of Maine 24-letni chłopak właśnie kończy anglistykę. Na ten moment od czasu do czasu pisze felietony do tamtejszej gazety. Nabywa prawo do nauczania języka angielskiego na poziomie licealnym. Potem bierze ślub, płodzi trójkę i aby rodzinie starczyło na życie, zaczyna pisać opowiadania. Jedno z nich przeradza się w coś większego, lepszego.
Niestety książka zostaje wielokrotnie odrzucona przez wydawców. Mężczyzna wyrzuca dzieło do kosza i ma nadzieję, że wszyscy o tym zapomną.
Wiecie o kim mowa? Tak, o Stephenie Kingu, jednym z aktualnie najpopularniejszych pisarzy, który na swoich powieściach zbił fortunę.
Całe szczęście, że żona pisarza w porę uratowała maszynopis "Carrie" i zachęciła Kinga do dalszej pracy, a wydawnictwo Doubleday pozwoliło mu zacząć zarabiać na pisaniu poważne pieniądze.
niedziela, 13 sierpnia 2017
niedziela, 6 sierpnia 2017
Nie zmarnuj czasu w te wakacje.
Dziś jak zwykle wstałam około 7, odprawiłam poranne rytuały i zaczęłam wytężać mój umysł. Wyjeżdżam jutro nad morze, a wiąże się z tym coroczny dylemat pod tytułem "Co by tu spakować?"
I nie, nie będzie to poradnik wakacyjny, którego można by było się spodziewać po takim wstępie.
Zaczynając zastanawiać się nad zawartością walizki, przechodząc do pytania "co ja będę tam robić?", moja głowa zakończyła to krótkie posiedzenie przy szafie na stwierdzeniu, że jadąc na wakacje będę marnowała czas.. bo nie wiadomo jaka będzie pogoda, bo nie będzie internetu, bo będę leżeć na plazy i nic nie robić. Przecież mam fajną pracę wakacyjną, którą będę musiała zostawić, mam bloga i czytelników, których również opuszczę na trochę.
Rozmyślania te, doprowadziły do sytuacji, w której wcale nie cieszyłam się na myśl o wyjeździe, bo przecież "Marnowanie czasu to okradanie siebie", a nikt z nas złodziejem być nie chce.
Ktoś pomyśli "co to za paranoja?", ale prawda jest taka, że sobie można wkręcić wiele rzeczy. Chyba mam z tym niemały problem.. ale przechodząc do sedna - kiedy czas jest zmarnowany, a kiedy wykorzystany na odpoczynek?
Jak wiadomo od zawsze, największym jego pożeraczem jest komputer, i choć staram się produktywnie rozplanowywać dni wolne, to zdarza się, że na godzinkę czy dwie włączą mi się simsy (same!). Drugim nieprzyjacielem jest sen, wbrew pozorom. Wiadomo, wyspać się trzeba i sama o tym często wspominam, ale popołudniowe drzemki to coś strasznego. Rozleniwiają, czujesz się jeszcze bardziej zmęczony niż przed.
W sumie można by wymieniać i wymieniać, biorąc pod uwagę, że każdy z nas ma inne hobby, pracę ect.
Jednak co dla mnie na pewno nie jest marnacją czasu?
Na pewno książki - ich nigdy w moim życiu za wiele. Mogę tez tu napisać, że zacieśnianie więzi z bliskimi (jakkolwiek to brzmi).. i po przemyśleniu sprawy - wakacje, zasłużony odpoczynek po ciężko przepracowanym roku. Nikt nie każe mi tam leżeć do góry brzuchem. Biorę aparat, biore notes, biorę książki. To będzie kolejny świetny wyjazd!
niedziela, 30 lipca 2017
Praktyki pielęgniarskie po pierwszym roku.
W piątek zakończyłam kolejny etap mojej przygody z medycyną - pierwsze praktyki. Co prawda pielęgniarskie, ale idąc do szpitala ubrana w fartuch i trepki, czułam się tak podekscytowana, jakbym miała co najmniej przeprowadzać skomplikowana operację neurochirurgiczną.
niedziela, 23 lipca 2017
Stwórz własną "Morning Routine" i popraw swoją produktywność.
Często przeglądam youtube i równie często rzucają mi się w oczy filmiki "morning routine" czy coś w tym stylu. Lubie je, zwykle spotkamy tam pięknie zaaranżowane wnętrza w tle i niesamowicie dopracowany montaż. Nie zawsze chodzi mi o samą esencję filmiku, co nie zmienia faktu, że posiadanie swojej własnej porannej rutyny jest bardzo ważne. Dlaczego?
środa, 19 lipca 2017
Jak wybrać odpowiedni filtr UV?
Jeśli błądząc korytarzami UMEDu miniecie bladobiałą dziewczynę, to możecie być pewni, że to ja. Jestem bielutka od zawsze i nie jest to podobno spowodowane żadną chorobą, po prostu tak mam. W dodatku los obdarzył mnie też masą piegów. Nie wiem czy wiecie, ale oznacza to mniej więcej tyle, że na plaży posiedzieć za długo nie mogę, a każde opalanie się bez filtra UV skutkuje bolesnymi oparzeniami.
Właśnie z wyżej przedstawionego powodu zaczęłam interesować się kremami z filtrem UV i dziś przychodzę z odrobiną wiedzy na ich temat i radami jak dobrać odpowiedni dla siebie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




