.sidebar .widget h2 { width:170px; border: solid 1px #999; position:absolute; top:100px; left:220px; -webkit-transform:rotate(90deg); -o-transform:rotate(90deg); -moz-transform:rotate(90deg); font-family: Open Sans; font-size:11px; padding: 10px; text-transform:uppercase; text-align:center; letter-spacing:2px; color:#444;} -->
== "index"'>

Polecany post

Matura zapasem, czyli.. jak dostać się na lekarski

Po pierwsze to chciałabym wstrzymać jakiekolwiek komentarze na temat mojego wymądrzania się i innych określeń tego co tu piszę. Robię ...

Szczęśliwe amulety - fakt czy mit? + KONKURS

Dzwoniący budzik przerwał sen malej Mary. Z zaspanymi oczkami spojrzała na tarczę zegara.. wskazywała ona już 6:00. Dziewczynka zerwała się z łóżka, wskoczyła w przygotowane wieczorem przetarte jeansy i różowy T-shirt i pobiegła do kuchni skuszona zapachem smażącej się jajecznicy. Spakowała pudełeczko z drugim śniadaniem do plecaka i.. omal nie zapomniała. Wróciła się do pokoju i zabrała spod kołdry Pana Misia. Tak, miała dziś ważny dzień, a była pewna, że bez przytulanki nie zdążyłaby na szkolny bus, potknęłaby sie na schodach przed szkoła i zapomniała wiersza, którego recytacja miała odbyć sie o 9.

Każdy z nas już od najmłodszych lat otacza się różnego rodzaju amuletami. Na początku są to zabawki, które nosimy ze sobą wszędzie, a potem zamieniamy je na wszelkiego rodzaju naszyjniki, czterolistne koniczyny czy szczęśliwe długopisy.



Jeśli zapytacie mnie czy wierzę w takie przesądy, odpowiem, że tak.
Nie pomijając tu zgubnego działanie przeklętych przedmiotów i innych rzeczy opisywanych w horrorach i najstraszniejszych opowieściach rodzinnych.

Uważam, że takie talizmany sa nam potrzebne, bo dodają pewności siebie i wiary w powodzenie naszych spraw, ale nie sądzę żeby to była zasluga samych przedmiotów. Magia nie tkwi w przedmiotach, magia tkwi w nas i powinniśmy rozważnie przypisywać znaczenie rzeczom - bez ślepej w nie wiary, bo to już nie jest zbyt dobre.
Jeśli posiadanie czegoś przy sobie poprawia nam humor i budzi w nas pozytywne emocje to weźmy to ze sobą na egzamin czy inne ważne wydarzenie.
Sama mam swój ulubiony długopis, który kojarzy mi się z pozytywnymi ocenami czy zawieszkę-serduszko, którą dostałam od mojego ukochanego, a on zawsze trzyma za mnie kciuki w trudnych chwilach. Dzięki temu idę pewniejsza siebie pokonywać wyzwania stawiane mi przez życie.

KONKURS!
Bardzo tematyczny, bo mam dla was Mądrą Sówkę, która powędruje do wybranej przez mnie osoby. Jest to symbol nauki, mądrości, mam nadzieję, że będzie się Wam miło kojarzyła ze mną :)



Jestem organizatorem i fundatorem upominku, również osobiście z pomocą mojej przyjaciółki wybierzemy zwycięzcę - autora najciekawszej odpowiedzi. Zastrzegam sobie prawo do odwołania konkursu, jeśli zgłosi się mniej niż 10 osób. Teraz co musi zawierać zgłoszenie?
1. Chęć wzięcia udziąłu w konkursie.
2. Adres email.
3. Odpowiedź na pytanie konkursowe: Czy wierzysz w amulety? Jak ta wiara się przejawia?
Konkurs jest kierowany do obserwatorów mojego bloga.
Można się zgłaszać do: 27.05.2017
Ogłoszenie wyników: 28.05.2017 - do wybranej osoby odezwę się w wiadomości prywatnej.
Osoby biorące udział w konkursie uczestnik z góry wyraża zgodę na przetwarzanie jego danych osobowych na potrzeby konkursu.

Powodzenia :D

Zapraszam do odwiedzania mojego fp KLIK. lub umieszczania banera konkursu na swoim blogu :)

14 komentarzy:

  1. Wierzę w siłę amuletów. A może nie... raczej wierzę w siłę wiary w nie. To swego rodzaju pozytywne myślenie, a ono dodaje siły, energii i napędza do działania. Piękna sówka. Z chęcią bym przygarnęła.

    bookiecik@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Raczej myślę, że to kwestia naszego nastawienia i wary - jak wiadomo potrafią one wiele. Wiara w amulety może sprzyjać i dlatego często myślimy że to on sam w sobie działa ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie wiem, czy wierzę :) Traktuję takie amulety bardziej jak pamiątki, przypominające o osobie, która je podarowała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Biorę udział :)
    lizzie@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Taką sówkę to chętnie przyjmę :D Biorę udział :)
    jo-jo-a@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana, na początek muszę Cię ostrzec, że jeśli chodzi o konkursy, to jest to bardzo niebezpieczne, aby prosić o like na FB i baner do bloga. Z tego co wiem, jest to chyba niezgodne z prawem, podobnie jak chyba konkurs na zasadzie "losowania" - proszę Cię pogoolaj na ten temat, żebyś nie zrobiła sobie niepotrzebnych kłopotów. Niech Nieprzyzwoitka będzie teraz Twoim amuletem :P Swoją drogą sówka przepiękna <3.
    A wracając do treści- ja przez całe studia na egzaminy chodziłam w czerwonych majtkach, bo wierzyłam, że tylko dzięki nim zdam (uprzedzając pytania- nie, nie pokazywałam nikomu! Zboczuchy :P ). Potem szczerze wierzyłam, że tlyko pierścionek zaręczynowy chroni mnie od wszelkich nieszczęść... do czasu zerwania zaręczyn przez narzeczonego... więc chyba, patrząc z perspektywy czasu chronił ;) No a teraz moim amuletem jestem ja i tego będę sie trzymać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje Ci bardzo ze ostrzeżenie. Poszperałam, pozmienialam i teraz wszystko jest zgodnie z prawem. Jeszcze raz wielkie dzięki :)

      Usuń
    2. No i pieknie! Polecam się na przyszłość ;)

      Usuń
  7. Ja wierzę w amulety, z różnych okresów życia mam ich kilka.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi się szczęście bardzo przyda :)
    jolabloom@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Chętnie przygarnę;)

    magdzik091@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wierzę w amulety.
    Wyznaję zasadę "jak się pościelesz, tak się wyśpisz".
    Więc jeśli uczyłem się do matury ("psze pani, ale ja naprawdę się uczyłem!") - to mogę spać spokojnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Amulet traktuję jako pamiątkę,
    a jeśli od ciebie dostanę,
    uśmiech wywoła ta symbolika,
    bo ja na takie przedmioty mam bzika.
    Twojego bloga obserwuję i obserwować będę,
    bardzo Cię lubię,
    inspirujesz mnie codziennie.

    e-mail : lukasiewiczpati@o2.pl

    OdpowiedzUsuń